AKCJA:

Komisja płonnych nadziei Drukuj
niedziela, 20 sierpnia 2017 14:55

Komisja weryfikacyjna badająca nieprawidłowości przy oddawaniu stołecznych kamienic komunalnych w ramach reprywatyzacji nie budzi zaufania warszawskich stowarzyszeń lokatorskich. Trudno by było inaczej, skoro członkowie tej komisji wcześniej nie wykazywali zainteresowania sprawami oddawanych przez ratusz budynków komunalnych tzw. spadkobiercom oraz losem mieszkających tam ludzi. Nagłe zainteresowanie polityków rządzącej partii warszawską reprywatyzacją jest jedynie ich zimną kalkulacją w wojnie z Platformom Obywatelską. Nie ma wątpliwości, że komisja służy promocji wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego, jako kandydata do urzędu prezydenta Warszawy. Rozpoczął on swoją kampanię wyborczą z wielkim przytupem, ale czy zwykli lokatorzy wyrzuceni przez prywatnych właścicieli z przejętych przez nich kamienic tego oczekują? Znowu są traktowani przedmiotowo, a ich nadzieje na sprawiedliwość związane z powstaniem komisji były przez miesiące celowo rozbudzane przez polityków PiS oraz rząd, aby wypaść jak najlepiej w oczach społeczeństwa. Czym się wpierw komisja zajęła? Gruntami pod nieistniejącymi już budynkami, które doczekały się pełnego opisu w prasie, a jedna z nich Chmielna 70, obecnie teren leżący przy samym Pałacu Kultury i Nauki, to działka od której wybuchła w mediach afera wokół reprywatyzacji. Doprowadziła ona do tego, że właściciele gruntu rzekli się swoich praw, a ze stołecznego ratusza zwolnieni zostali urzędnicy bezpośrednio odpowiedzialni za zwroty budynków. Jeden z nich Jakub R. traił nawet do aresztu z zarzutami korupcji. Co z kamienicami, gdzie mieszkali ludzie jeszcze niedawno, co z nimi samymi? Ich los mało kogo obchodzi polityków czy to partii sprawującej aktualnie władzę czy opozycyjej zarówno parlmentarnj jak i pozaparlamentarnej. Oni są jak zawsze w tle, w tym wypadku wojny PiS-u z PO, najważniejsze w tym wszystkim jest dołożyć pani prezydent Warszawy i jej politycznemu zapleczu w mediach. Pierwszą z kamienic poddanych pod prace komisji, jest, jakże symbolicznie kamienica przy Nabielka 9, w której mieszkała Jolanta Brzeska (1947-2011). Każdy, kto zetknął się za aferą reprywatyzacyjną w stolicy czy o niej słyszał, zna jej historię walki z nowymi właścicielami budynku Markiem Mossakowskim oraz Hubertem „księciem – mecenasem” Massalskim (związanym ze Związkiem Szlachty Polskiej) i tragiczną śmierć w Lesie Kabackim. Mija  prawie rok, gdy w sprawie zabójstwa działaczki i współzałożycielki Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów, minister sprawiedliwości oraz prokurator generalny Zbigniew Ziobro postanowił wznowić śledztwo. Podobnie jak przy uzasadnieniu powstawania komisji, tak wcześniej przy decyzji o wznowieniu śledztwa mamy mnóstwo pompatycznych zapewnień i zero konkretów! Trudno uwierzyć w empatie posłów z komisji, gdy będą analizować los kolejnych kamienic i ich mieszkańców. Będą bardziej patrzeć na to, jak wypaść przed kamerą, a nie zadośćuczynić krzywdzie lokatorów.

Gdyby było inaczej komisja dawno zajmowałaby się sprawami zwrotów zamieszkałych kamienic oraz podejmowała kolejne decyzje o ich powrocie do zasobu miejskiego. W tym tempie, gdy czas prac nad jednym przypadkiem to około miesiąca, może spadkobiercy obecnych lokatorów doczekaliby się rekompensaty.

 

 

Dodaj do:

Deli.cio.us    Digg    reddit    Facebook    Wykop    Gwar
 
Joomla SEO powered by JoomSEF

Polecamy

Lokatorzy
Lokatorzy
Lokatorzy
Warszawskie Stowarzyszenie Lokatorów
Inicjatywa Pracownicza
Lewica.pl
Lewicowo
Rozbrat
Alterkino.org
Przegląd Anarchistyczny

W galerii



Kopiowanie za podaniem źródła i autora w całości i we fragmentach dozwolone.
Główny | Kampania | Artykuły | Sprawy | Prawo | Materiały | Przyłącz się | Wspomóż | Galeria | Kontakt | Linki

stat4u