AKCJA:

Święte prawo własności najwyższą troską ojczyzny Drukuj
czwartek, 31 maja 2018 08:25

„Osiągnięciem” III Rzeczypospolitej pod względem polityki społecznej jest zahamowanie rozwoju budownictwa mieszkaniowego ze strony państwa, eksmisje i spora liczba ludzi mieszkająca na ulicach, czyli bezdomność.


67% zasobów mieszkaniowych zlokalizowanych jest w miastach. Przeciętna liczba izb przypadająca na jedno mieszkanie wynosi 3,82 (w miastach 3,57, a na wsi 4,34). Średnia wielkość mieszkania w Polsce to 73,6 m² (miasto 64,4 m², wieś 92,7 m²). Przeciętna powierzchnia użytkowa przypadająca na jedną osobę wynosi 27 m² (miasto 27,6 m², wieś 26,4 m²). Na jedno mieszkanie w miastach przypadało przeciętnie 2,43 osoby, zaś na wsi 3,32, przy przeciętnej dla Polski 2,72. Gęstość zaludnienia mieszkań, czyli przeciętna liczba osób na jedną izbę wynosi 0,71 (0,77 wieś, 0,68 miasto). W wodę z wodociągów wyposażonych jest 96,7% mieszkań, w ubikację 93,6%, w łazienkę 91,2%. W miastach wodę z wodociągu ma 99,0% mieszkań (na wsi 92%), ubikację – 97,2% (na wsi 86,1%), a łazienkę – 95,4% ( na wsi 82,4%) . Ok. 2 mln osób zamieszkuje lokale nieposiadające ubikacji (6,4% ogółu zasobów mieszkaniowych kraju), a ok. 3 mln osób nie posiada w mieszkaniu łazienki (8,8% ogółu zasobów mieszkaniowych kraju). Na wsi odsetek mieszkań bez łazienki wynosi 15,9%. Najgorzej pod tym względem jest w województwach: lubelskim, gdzie na wsi odsetek mieszkań bez łazienki wynosi 31,5%, w podlaskim 30,8%, w świętokrzyskim 27,6%, w łódzkim 26,2% i w mazowieckim 22,4%, a przypadku miast w Wałbrzychu 18,1%, Chorzowie 18%, Łodzi 11%, Legnicy 8,2%. Największy odsetek mieszkań bez ustępu spłukiwanego występuje w województwie lubelskim – 15,5%, Świętokrzyskim 14%, Podlaskim 11,8% i Łódzkim 10,8%. W ośrodkach miejskich nie najlepiej jest w Chorzowie 16,5%, Wałbrzychu 15,4% i Łodzi 6,9%”.

 

Dawid Kański „Polityka mieszkaniowa w Polsce 1990-2017”, portal „lewica.pl” 28-04-2018.

 

Powyższe dane są hańbą dla „wolnej” Polski i polskich polityków. Starają się oni nie zauważać tragedii eksmitowanych lokatorów. Odejście od polityki mieszkaniowej PRL-u było jednocześnie procesem powrotu do stosunków społecznych panujących w przedwojennej Polsce, gdzie prawo własności stało wyżej od dobra wspólnego i stanowiło źródło nierówności społecznych.

 

Czym jest to prawo i jak mylnie jest pojmowane przez opinię publiczną w kraju?

 

Więcej…
 
Dawid Kański: Polityka mieszkaniowa w Polsce 1990-2017 Drukuj
niedziela, 20 maja 2018 07:31

Mieszkanie jest niezbędne do zaspokojenia podstawowych potrzeb biologicznych człowieka: umożliwia sen i wypoczynek, a także zapewnia poczucie bezpieczeństwa fizycznego i psychicznego, umożliwia racjonalny sposób odżywiania się i dbanie o higienę osobistą. W skali makrospo­łecznej stwarza warunki do opieki nad dziećmi, osobami chorymi czy ludźmi w podeszłym wieku i jest ważnym miejscem sprzyjającym budowie relacji sąsiedzkich i międzyludzkich w ogóle, co sprzyja integracji społecznej i zacieśnianiu więzi społecznych. Z punktu widzenia ekonomicznego mieszkanie stanowi miejsce do nauki, przygotowania do pracy, a w wielu przypadkach jest także miejscem wykonywania pracy i, co ważniejsze, ma znaczący wpływ na rozwój zdolności wytwórczych człowieka.

Mieszkanie jest dobrem niezbędnym dla każdego człowieka, istotnym dla przebiegu procesów społecznych i gospodarczych. Pozostawienie kwestii mieszkaniowej prywatnej przedsiębiorczości i grze sił wolnorynkowych sprawia, że mieszkanie przestaje być dobrem, a staje się towarem, dostępnym dla tych, których na nie stać. 

Więcej…
 
Reprywatyzacja, nie moja sprawa! Drukuj
czwartek, 22 marca 2018 15:13

Sytuacja ekonomiczna wielu młodych Polaków nie pozwala im wziąć kredytu na mieszkanie na wolnym rynku. Nic dziwnego, że mieszkają zwykle w blokach, które znają od dzieciństwa. Można śmiało powiedzieć, że mieszkania spółdzielcze to najlepsza emerytura oraz program mieszkaniowy z czasów minionego ustroju, który owocuje tym, że dziś nie mamy do czynienia z większym problemem bezdomności w kraju, a głód mieszkaniowy nie rozszerzył się lawinowo. Lokatorzy zamieszkujący w blokach spółdzielczych są lepiej chronieni przed natychmiastową eksmisją. Mogli też na korzystniejszych warunkach kupić mieszkanie na własność. Obecnie mają komfort, jeśli idzie o wysokość czynszu w odróżnieniu od lokatorów z zasobu komunalnego, a szczególnie z budynków po reprywatyzacji. Już w 2004 roku rząd Marka Belki zafundował lokatorom podwyższenie czynszu dwukrotnie w kamienicach, co było jednym z powodów rozpoczęcia się procesu reprywatyzacji w Warszawie. Nie trzeba opisywać, jak wraz z pojawieniem się w budynkach komunalnych nowych właścicieli dotychczasowe spokojne życie mieszkańców zmieniło się w koszmar. Doświadczenie nękania objawiającego się uciążliwymi remontami, zrywaniem dachu, odcinaniem mediów, nawet nielegalnymi eksmisjami przy biernej postawie policji oraz prokuratury były i są obce lokatorom z bloków spółdzielczych.

Więcej…
 
Świat iluminacji pani prezydent Drukuj
piątek, 29 grudnia 2017 09:41

„Trakt Królewski w ciemnościach uchwyciła dziennikarka tvnwarszawa.pl po godz. 21. - Iluminacja nie działała od pomnika Kopernika do hotelu Bristol - po jednej stronie Krakowskiego Przedmieścia”  - relacjonowała Ewelina Cyranowska.

„O przyczyny zapytaliśmy służby. Pod numerem miejskiej infolinii 19 115 usłyszeliśmy jednak, że nie mają informacji o problemach z oświetleniem deptaka. O sprawę zapytaliśmy także rzeczników ratusza – czekamy na odpowiedź”.

Źródło: TVN Warszawa

 

W powyższym opisie Krakowskiego Przedmieście przez dziennikarkę TVN Warszawa, można odnaleźć symboliczny obraz miasta pod rządami Hanny Gronkiewicz - Waltz, będącej  już 11 rok gospodarzem stolicy. Widać efektowność w zarządzaniu miastem przez obecną administrację ratusza, ale nie ma to w codzienności przełożenia na życie zwykłych obywateli Warszawy. Mottem pani prezydent mogą być słowa wypowiedziane przez nią parę lat temu: „Bezdomni? Nie przeszkadzają mi”. Był to wyraz arogancji wobec potrzeb lokalowych wielu mieszkańców miasta, bezradnych wobec szalejącej reprywatyzacji oraz zmniejszającej się liczby mieszkań z zasobu komunalnego. Gronkiewicz – Waltz była głucha na apele i prośby lokatorów oraz organizacji lokatorskich, zwracających latami uwagę na dziwne okoliczności przejmowania miejskich kamienic przez nowych właścicieli. Po latach musi się zmierzyć z krytyką za udział w reprywatyzacji kamienicy przy Naokowskiego 16, ale również oddawane innych budynków z ludźmi bez analizy dokumentacji czy zapoznania się z historią danej nieruchomości. Stronę pani prezydent biorą nie tylko urzędnicy ratusza byli i obecni, zamieszani mniej lub bardziej w proces bezprawnego oddawanie budynków, ale także neoliberalni dziennikarze np. Ewa Sieldlecka czy Waldemar Kuczyński. Prezentują od wielu już lat znany nam stereotyp lokatorskiej „patologii” chcącej mieszkać za darmo lub półdarmo w „cudzych” mieszkaniach. Nic dziwnego, że w stolicy wielu mieszkańców popiera panią prezydent nie mając pojęcia o tym, że od dawna płacą za politykę reprywatyzacyjną z własnego portfela, rzucając się na rzecz odszkodowań dla spadkobierców - prawdziwych, i tych rzekomych.

Więcej…
 
Wciąż brak społecznej polityki mieszkaniowej - opinia wobec mieszkaniowej "czterolatki" ratusza Drukuj
poniedziałek, 11 grudnia 2017 13:59
undefined
 
Rada pamięci czy miasta? Drukuj
poniedziałek, 20 listopada 2017 19:51

Rolą władz miasta jest służyć jego mieszkańcom we wszystkich dziedzinach życia społeczności miejskiej. Od lat w Polsce to jedynie teoria, w Warszawie, w przypadku zasobu komunalnego, mamy do czynienia z polityką antyspołeczną i kurczeniem się liczby miejskich budynków mieszkalnych. Obojętne, czy miastem rządziła lewica czy prawica, los lokatorów był mniej ważny od pomników, nazwy ulic czy inwestycji deweloperskich. Nie było inaczej w przypadku Rady Warszawy w dniu 16 listopada, kiedy grupa lokatorów wraz z działaczami Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów i Ruchu Sprawiedliwości Społecznej postanowiła zainteresować stołecznych radnych tragicznym losem mieszkańców kamienic komunalnych.

Więcej…
 
Duża Ustawa: miliardy z kieszeni ofiar reprywatyzacji. StanowiskoWarszawskie Stowarzyszenie Lokatorów i Syrena Drukuj
środa, 11 października 2017 22:48

Ogłoszony dziś projekt dużej ustawy reprywatyzacyjnej spełnia część postulatów ogłaszanych od lat przez środowiska lokatorskie. Podstawowe osiągnięcie autorów projektu to oczywiście koniec zwrotów kamienic z lokatorami. Ponadto władze formalnie uwzględniły kluczowe fakty historyczne, które dotąd celowo pomijali beneficjenci reprywatyzacji i politycy chroniący ich interesów: wypłacone już w PRL odszkodowania dla prywatnych właścicieli, wojenne zniszczenia w całym mieście oraz niespłacone publiczne kredyty, za które przed wojną budowano prywatne kamienice.

Wszytko to mogłoby sugerować, że lokatorzy – po niemal trzech dekadach nękania i walk – w końcu mogą odetchnąć z ulgą, a władze potraktowały tę grupę społeczną podmiotowo. To istotne, bowiem reprywatyzacja w III RP przyniosła już tyle szkód społecznych, że bez wątpienia można ją nazwać największą grabieżą w powojennej historii stolicy. Tymczasem kluczowe zapisy projektu ustawy sugerują, że ofiary reprywatyzacji mają słono zapłacić za spokój. Prawdziwym podmiotem krzywd i głównym zwycięzcą ustawy w takim kształcie są potomkowie największych posiadaczy przedwojennych majątków.

Więcej…
 
Lokatorem o bruk Drukuj
niedziela, 20 sierpnia 2017 14:57

Rządowy program mieszkaniowy nazywany potocznie „Mieszkaniem plus”, oficjalnie znany, jako „Ustawa o Krajowym Zasobie Nieruchomości” wprowadza niebezpieczne dla ochrony praw lokatorów pojęcie najmu instytucjonalnego. Czym jest? Kiedy najemca podpisuje umowę z właścicielem mieszkania notarialnie zrzeka się wszystkich praw i wypadku eksmisji. Oznacza to, że będzie można jej dokonać bez wyroku sądu wprost na ulice nie bacząc na to, jak przedstawia się sytuacja materialny i życiowa dotychczasowego najemcy. Co to oznacza w praktyce? Lokatorzy wynajmujący mieszkania w ramach programu „Mieszkanie plus”, gdy będę mieli pogarszającą się sytuacje materialną spowodowaną różnymi przypadkami losowymi np. chorobami, utratę pracę czy popadnięciem w długi będą mogli liczyć na to, że prędzej czy później bez wyroku sądowego mogą przy asyście policji wylądować na bruku. Według polskiego prawa wystarczą trzy nieopłacone czynsze, aby skierować do sądu sprawę o eksmisję. W tym przypadku takiego niepłacącego będzie można od razu usunąć z mieszkania.

Więcej…
 
Komisja płonnych nadziei Drukuj
niedziela, 20 sierpnia 2017 14:55

Komisja weryfikacyjna badająca nieprawidłowości przy oddawaniu stołecznych kamienic komunalnych w ramach reprywatyzacji nie budzi zaufania warszawskich stowarzyszeń lokatorskich. Trudno by było inaczej, skoro członkowie tej komisji wcześniej nie wykazywali zainteresowania sprawami oddawanych przez ratusz budynków komunalnych tzw. spadkobiercom oraz losem mieszkających tam ludzi. Nagłe zainteresowanie polityków rządzącej partii warszawską reprywatyzacją jest jedynie ich zimną kalkulacją w wojnie z Platformom Obywatelską. Nie ma wątpliwości, że komisja służy promocji wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego, jako kandydata do urzędu prezydenta Warszawy. Rozpoczął on swoją kampanię wyborczą z wielkim przytupem, ale czy zwykli lokatorzy wyrzuceni przez prywatnych właścicieli z przejętych przez nich kamienic tego oczekują? Znowu są traktowani przedmiotowo, a ich nadzieje na sprawiedliwość związane z powstaniem komisji były przez miesiące celowo rozbudzane przez polityków PiS oraz rząd, aby wypaść jak najlepiej w oczach społeczeństwa.

Więcej…
 
Sadysta w żakiecie. Kto jest nabywcą jednego z lokali Syreny? Drukuj
środa, 19 lipca 2017 13:56

Około 50 osób zebrało się dziś w sądzie zaprotestować przeciwko prywatnej licytacji jednego z 19 lokali Syreny przy Wilczej 30. Na miejscu zjawiło się dwoje oferentów, w tym założycielka firmy Euro-Trademex, która od reprywatyzacji kamienicy na Wilczej władała jej większością.

Deweloper Euro-Trademex jest aktywny w branży nieruchomości od 2004 roku i można go uznać za symbol wszystkich patologii związanych z reprywatyzacją.

Jak żyć bez wody


Zaraz po skupieniu kamienicy od spadkobierców w 2007 roku Trademex zabrał się do wysiedlania lokatorów przy użyciu sztandarowych narzędzi czyścicieli. Tak wspomina ten okres jeden z byłych lokatorów: „Pojawiają się liczne problemy, prawie trzykrotnie podniesiony zostaje czynsz. Zlikwidowane zostaje stanowisko dozorcy, zaczyna panować ogromny bałagan. Śmieci nie są wywożone, podwórko zaczyna przypominać wysypisko śmieci. Przez dwa lata trwa walka, wizyty w urzędzie miasta, próby negocjacji w nowymi właścicielami. Wszystko to bezskutecznie. (…) Od stycznia [2010 r. – red] do końca pobytu na Wilczej żyjemy bez bieżącej wody. Ta zostaje zakręcona przez właściciela. (…) Na klatce schodowej nie ma światła, zimą woda wylewająca się z wiader zamarza. Kąpiele bierzemy u znajomych oraz rodziny. Wodę podgrzewamy w garnkach”.

Ostatecznie, wkrótce po reprywatyzacji w budynku wybucha pożar – pierwszy od czasu II wojny światowej – i lokatorzy zostają ekspresowo wysiedleni. W międzyczasie, wszystkie ich opłaty za media ukradł nowy administrator, zadłużając budynek w miejskich spółkach na kilkaset tysięcy złotych.

Więcej…
 
Poniewierani lokatorzy, o ofiarach reprywatyzacji w stolicy Drukuj
piątek, 10 marca 2017 14:54

„My wszystko wygrywamy,

my wszystko możemy”

Hubert „książę” Massalski do Ewy Andruszkiewicz

Powyższe słowa wypowiedziane przez „mecenasa” Huberta Massalskiego do Ewy Andruszkiewicz podczas jednej z rozpraw sądowych, dobitnie pokazuje w jak dramatycznej sytuacji są ofiary z reprywatyzowanych warszawskich kamienic. Skoro jeszcze zanim zapadnie wyrok, jedna ze stron procesowych już wie, że wygra, a decyzja sądu będzie dla niej korzystna. Niestety, tak na ogół jest, że w sprawach wytaczanych przez nowych właścicieli zreprywatyzowanych kamienic, podczas procesu idzie nie o racje merytoryczne i samo prawo, ale o to, że właściciel ma zawsze rację, gdyż prawo własności jest „święte”, zawsze powinno regulować stosunki społeczne w kraju, a nawet, jeśli wyrządza lokatorom krzywdę, narażając ich na utratę dachu nad głową, to nie ma znaczenia dla wydającego wyrok sądu. Ewa Andruszkiewicz, Bożena i Janusz Barankowie, Wanda Pradzioch oraz Jolanta Brzeska nie są jednymi przecież ofiarami brutalnego procesu reprywatyzacyjnego w stolicy.

Więcej…
 
« pierwszapoprzednia12345678910następnaostatnia »

Joomla SEO powered by JoomSEF

Polecamy

Lokatorzy
Lokatorzy
Lokatorzy
Warszawskie Stowarzyszenie Lokatorów
Inicjatywa Pracownicza
Lewica.pl
Lewicowo
Rozbrat
Alterkino.org
Przegląd Anarchistyczny

W galerii



Kopiowanie za podaniem źródła i autora w całości i we fragmentach dozwolone.
Główny | Kampania | Artykuły | Sprawy | Prawo | Materiały | Przyłącz się | Wspomóż | Galeria | Kontakt | Linki

stat4u