Poniżej kilka przykładów naruszenia praw lokatorów w Warszawie. Materiał pochodzi z ulotki Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów na Dzień Lokatora 2010.
Działaczom Komitetu Obrony Lokatorów udało się zablokować przekazanie kamienicy przy ul. Targowej 64 w Warszawie kamienicznikowi Markowi Mossakowskiemu.
Lokatorski Okrągły Stół - to projekt stałej komisji działającej przy Radzie Warszawy, złożonej z przedstawicieli Ratusza, Rady Miasta oraz warszawskich organizacji społecznych, mającej na celu opiniowanie projektów uchwał z zakresu polityki mieszkaniowej oraz poprawę sytuacji mieszkaniowej w stolicy.
8 kwietnia 2010r., dzięki długotrwałym staraniom i protestom warszawskich organizacji lokatorskich odbyła się nadzwyczajna sesja Rady Warszawy poświęcona stołecznym problemom mieszkaniowym. Na Radę przybyło ponad 200 osób, które domagały się: zwiększenia ilości budowanych mieszkań komunalnych, wsparcia dla lokatorów z zreprywatyzowanych budynków, społecznej kontroli nad funduszem remontowym i realizacji wielu innych postulatów związanych z sytuacją mieszkaniową. Jedną z propozycji było powołanie Lokatorskiego Okrągłego Stołu. Po wielu godzinach obrad Radni obiecali, że poprą ten postulat. Musimy jednak wspólnie przypilnować ich, aby dotrzymali tej obietnicy!
Po Nadzwyczajnej Sesji Rady Warszawy, stołeczne organizacje lokatorskie zdecydowały się na skoordynowanie swoich działań i utworzenie wspólnej reprezentacji. W czerwcu 2010 r. zdecydowano więc o zawiązaniu nieformalnego porozumienia „Strona Społeczna”, którego celem jest prowadzenie dialogu z władzami stolicy oraz stworzenie „Lokatorskiego Okrągłego Stołu” – stałej komisji złożonej z przedstawicieli władz Warszawy i organizacji lokatorskich zajmującej się problemami mieszkaniowymi.
23 lipca w Nowej Soli (woj. lubuskie) odbyła się demonstracja lokatorska. Celem akcji było wyrażenie sprzeciwu wobec polityki mieszkaniowej włodarzy miasta. Przypomnijmy: w trzech blokach socjalnych i kontenerowym osiedlu mieszka kilkaset osób. Lokatorzy ci żyją w warunkach uwłaczających godności ludzkiej. W najgorszym stanie znajduje się dom przy ul. Wyspiańskiego. Od trzech lat nie ma tam ogrzewania zimą, ściany są czarne od wilgoci i grzyba, a władze gminy posunęły się nawet do tego, iż wczesną wiosną kazały mieszkańcom, pod rygorem wysokich kar pieniężnych rozmontować prowizoryczne piece, będące w tym budynku jedynym źródłem ciepła. Chłód, wilgoć i wspólne urządzenia sanitarne przyczyniają się do przenoszenia chorób zakaźnych, w związku z czym już dwie osoby zmarły na gruźlicę. W pozostałych domach sytuacja lokatorów jest tylko nieco lepsza. Domy socjalne zamieszkują w większości rodziny wielodzietne.
W piątek wizytę w siedzibie Gdańskiego Zakładu Nieruchomości Komunalnych złożyła dziesięcioosobowa grupa aktywistów i aktywistek “NIC O NAS BEZ NAS”. Domagaliśmy się rozmowy z dyrektorem Jackiem Łapińskim i załatwienia sprawy Państwa Siedzińskich z Przymorza, którzy pomimo wyjątkowo ciężkiej sytuacji życiowej byli od ponad 10 lat uporczywie nękani przez miejskich urzędników i wzywani do spłaty zadłużenia, które dawno już spłacili!