| Nowa Sól: relacja z demonstracji (23.07.2010) |
|
| czwartek, 29 lipca 2010 20:16 |
|
23 lipca w Nowej Soli (woj. lubuskie) odbyła się demonstracja lokatorska. Celem akcji było wyrażenie sprzeciwu wobec polityki mieszkaniowej włodarzy miasta. Przypomnijmy: w trzech blokach socjalnych i kontenerowym osiedlu mieszka kilkaset osób. Lokatorzy ci żyją w warunkach uwłaczających godności ludzkiej. W najgorszym stanie znajduje się dom przy ul. Wyspiańskiego. Od trzech lat nie ma tam ogrzewania zimą, ściany są czarne od wilgoci i grzyba, a władze gminy posunęły się nawet do tego, iż wczesną wiosną kazały mieszkańcom, pod rygorem wysokich kar pieniężnych rozmontować prowizoryczne piece, będące w tym budynku jedynym źródłem ciepła. Chłód, wilgoć i wspólne urządzenia sanitarne przyczyniają się do przenoszenia chorób zakaźnych, w związku z czym już dwie osoby zmarły na gruźlicę. W pozostałych domach sytuacja lokatorów jest tylko nieco lepsza. Domy socjalne zamieszkują w większości rodziny wielodzietne.
W związku z powstałymi zaległościami czynszowymi, miasto z większością lokatorów nie podpisało kolejnych umów najmu i ich wymeldowało, co znacznie utrudnia im zdobycie zatrudnienia i paradoksalnie przekłada się niekorzystnie na możliwość spłaty powstałego zadurzenia czynszowego i tworzy szereg innych problemów na drodze administracyjnej w urzędach. Ponadto gmina pozbawiła ich w ten sposób podstawowych prawa obywatelskich jak np. udziału w wyborach powszechnych.
Choć demonstracja formalnie miała rozpocząć się o godz. 12:00, to. już od godz. 8:30 uczestnicy z całej polski zbierali się w domu państwa Ostrowskich – nowosolan, którzy od wielu lat walczą z gminą o dach nad głową i od roku nie dają się wyeksmitować gminie.
70 osobowa grupa manifestantów wyruszyła o godz. 10. Przemierzywszy ul. 9 Maja, docierając do ul. Zjednoczenia manifestanci skręcili w lewo. Dochodząc do najbliższego skrzyżowania demonstranci skręcili w ulicę Muzealną, przy której znajduje się min. siedziba Deutche Banku. Następnie cała grupa z flagami i transparentami, weszła do domu socjalnego, znajdującego się na rogu ul. Muzealnej i Wróblewskiego. Manifestanci, przeciskając się przez klatki schodowe skandowali „Chodźcie z nami!” pukali od drzwi do drzwi i namawiali lokatorów do pójścia wraz z demonstracją. Na zewnątrz część demonstrantów agitowała mieszkańców przez megafon. Część lokatorów zdecydowała się pójść z demonstrantami do kolejnych dwóch bloków socjalnych, inni zapowiedzieli że wstawią się o 12 pod Urzędem Miasta. Wołania tłumu były słyszalne również w znajdującej się budynek dalej wspólnej siedzibie Zakładu Usług Mieszkaniowych i Organizacji Pracodawców Ziemi Lubuskiej. Zdezorientowani urzędnicy wyglądali przez okna, a co odważniejsi wyszli przed gmach. W śród lokatorów podniosły się okrzyki „Złodzieje!”. Manifestacja wzmocniona przez lokatorów z domu przy Wróblewskiego, przeszła następnie ulicami Gimnazjalną, Bankową, Kościuszki do kolejnego domu socjalnego przy ul, Staszica. Tu 90 osobowa grupa, podobnie jak poprzednio, odwiedziła mieszkańców w ich własnym domu. Grupa powiększona o kolejnych lokatorów udała się ul. Staszica. Manifestanci mijając Gedię – jeden z największych nowosolskich zakładów pracy, skandowali „Robotnicy chodźcie z nami!”. Dochodząc do końca ul, Staszica ponad 100 osobowa demonstracja skręciła w ulicę Piłsudskiego. Pochód osiedlowymi uliczkami udał się do trzeciego domu socjalnego, zwanego przez mieszkańców „Piekłem”, gdyż panują w nim najgorsze warunki mieszkaniowe. Tu ku zdziwieniu demonstrantów okazało się że właśnie rozpoczęły się pracę remontowe (stanowiło to jeden z postulatów demonstracji). Demonstracji podbudowani tym sukcesem wrócili ul. Wyspiańskiego na ul. Piłsudskiego i udali się pod Urząd Miasta, łącząc się z oczekującą tam pozostała częścią demonstrantów.
Pierwszym posunięciem połączonych sił protestujących było zlikwidowanie barier oddzielających ich od urzędu miasta i przerwanie kordonu policyjnego. Tłum wdarł się na schody do Urzędu Miasta. „To lekcja Demokracji!” – krzyczał Piotr Ikonowicz z Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej.
- Mieszkam w bloku socjalnym przy ul. Staszica z dwójką niepełnosprawnych dzieci. Byłam 160. na liście oczekujących na inne mieszkanie. Prezydent mnie skreślił, powiedział mi jeszcze w twarz, że mam iść mieszkać pod most – mówiła za schodów urzędu Agnieszka Wyrzykowska.
- Trzy lata temu moje mieszkanie spłonęło. Jestem niepełnosprawna, a nikt przez ten czas mi go nie może wymalować? Za 12 m kw. każą płacić 125 zł. Muszę się myć w zimnej wodzie - opowiada starsza kobieta.
- Mam 600 zł renty i dwoje dzieci. Żona i córki nie pracują. Chcę spokojnie mieszkać i nie martwić się o życie. Niemcy, Holandia czy Ameryka - tam ludzie mają socjal zapewniony. U nas nie! - krzyczy Zbigniew Sandałowicz.
W tym czasie, prezydent Nowej Soli, Wadim Tyszkiewicz uśmiechając się machał do demonstrantów z okna. Dwóm manifestantom, Piotrowi Krzyżaniakowi z OZZ Inicjatywa Pracownicza i Agacie Nosal z Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej, wraz z grupa dziennikarzy pozwolono wejść do urzędu w celu wręczenia prezydentowi postulatów . Demonstranci domagali się:
I. Tworzenia taniego, dostępnego dla każdego Nowosolanina budownictwa mieszkaniowego II. Zaprzestania wyprzedaży substancji mieszkaniowej gminy prywatnym przedsiębiorcą. III. Obniżki czynszów za wynajem lokali z zasobu mieszkaniowego gminy (mieszkań komunalnych i socjalnych). IV. Remontów i modernizacji zasobów mieszkaniowych gminy (remontu domów komunalnych i socjalnych) V. Umorzenia zadłużeń czynszowych lokatorom, którzy nie posiadają stałych dochodów. VI. Wstrzymania eksmisji z mieszkań komunalnych, oraz tzw. „rotacji” z lokalu socjalnego do innego lokalu socjalnego. VII. Ustalenia tytułów najmu dla mieszkańców nowosolskich domów socjalnych. VIII. Zaprzestania niezgodnych z prawem praktyk utrudniających, a w wielu wypadkach uniemożliwiających zameldowanie się lokatorom domów socjalnych w lokalach w których zamieszkują. IX. Tworzenia warunków dla powstawania w Nowej Soli przedsiębiorstw zapewniających stałe, dobrze opłacane miejsca pracy, oraz pomoc dla przedsiębiorstw zapewniających stałe miejsca pracy (umowy o pracę na czas nieokreślony)
- A może pan chciał by popracować na moim ogródku? – spytał prezydent Piotra Krzyżaniaka
Prezydent chwalił się osiągnięciami gospodarczymi i „ogromnym” spadkiem bezrobocia podczas jego prezydentury. Delegaci przyznali, że bezrobocie faktycznie spadło, ale brak jest stałych i dobrze opłacanych miejsc zatrudnienia, które pozwoliłyby lokatorom regularne opłacać wciąż wzrastające czynsze. Piotr Krzyżaniak zwrócił uwagę na przypadki łamania prawa pracy w nowosolskich zakładach pracy:
- Nie słyszałem o łamaniu prawa pracy w nowosolskich zakładach pracy, a pan był tam, co pan o nich wie?
Od tej pory rozmowa toczyła się w atmosferze wzajemnego „współczucia”. Gdy dziennikarze opuścili gabinet prezydenta. Wadmim Tyszkiewicz postanowił przedstawić delegatom indywidualną sytuację kilku z lokatorów:
- Na przykład pani X, mieszka w bloku Y, ma córkę która stoi pod latarnią i czeka na kierowców tirów.
To szokujące stwierdzenie prezydenta wywołało stanowczy protest delegatów. W dalszej części rozmowy Agata Nosal zwracała uwagą na powszechnie przyjęte standardy socjalne w Polsce. Wadim Tyszkiewicz stwierdził, że w wielu wypadkach jedynym skutecznym rozwiązaniem kwestii lokatorskiej jest eksmisja na bruk. Stwierdził również że gmina nie wyremontuje bloków socjalnych. Gdy delegaci przypomnieli mu, że jeden z budynków socjalnych jest właśnie remontowany, prezydent zmienił zdanie i stwierdził, że wyremontuje domy socjalne. Delegacja zaproponowała, manifestujące grupy, przedstawią własny, przedyskutowany z lokatorami projekt budżetu gminy. Wadim Tyszkiewicz, zadeklarował że z chęcią zapozna się z takim projektem.
- Jak projekt będzie gotowy proszę skontaktować się z sekretariatem.
Gdy delegaci o godz. 14 opuścili Urząd Miasta. O godzinie 14.05 formalnie rozwiązano zgromadzenie.
- To nieostatnia demonstracja pod urzędem miasta – zapewniają przedstawiciele lokatorów i zaangażowanych w ich walkę organizacji.
W manifestacji wzięli udział przedstawiciele: Komitetu Społecznego Mieszkańców Domów Socjalnych , Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej, OZZ Inicjatywy Pracowniczej, Młodych Socjalistów, Lewicowej Alternatywy, Ogólnopolskiego Ruchu Narodowego i wielu innych stowarzyszeń. |
Newsy
- 4.01.2012 Warszawa: Brzeska - ikona walki lokatorów
- 15.12.2011 Warszawa: Koniec tanich wykupów mieszkań
- 25.11.2011 Co czwarty najemca zalega gminie z czynszem
- 24.11.2011 Trwają prace nad przepisami dotyczącymi eksmisji
- 2.10.2011 Warszawa: Znicze dla działaczki
- 28.10.2011 Poznań: Protest lokatorów, Komorowski ucieka
- 25.10.2011 Starcia z policją podczas blokady eksmisji
- 20.10.2011 W długach po uszy
- 2.09.2011 Lokatorzy pod Prokuraturą Generalną
- 19.08.2011 Warszawa: Przejął kamienicę z lokatorami. Odciął im wodę
Najnowsze artykuły
- O co chodzi w naszej kampanii
- Erbel: Lokatorski monitoring
- Rusza lokatorski monitoring warszawskiej polityki mieszkaniowej
- Demokracja czy darwinizm w Warszawie? Wokół zabójstwa Joli Brzeskiej
- Malinowski: Mieszkaniowa elastyczność w służbie biznesu
- Erbel: 2011 - poszerzanie pola walki
- Ciszewski: Lokatorzy na wojnie
- WSL wygrywa z prezydentem miasta - czy dowiemy się o skali reprywatyzacji?
- Urbański: Brutalność eksmisji. Czy dalej będziecie milczeć?
- Manifest Nowej Polityki Mieszkaniowej

Kopiowanie za podaniem źródła i autora w całości i we fragmentach dozwolone.
Główny | Kampania | Artykuły | Sprawy | Prawo | Materiały | Przyłącz się | Wspomóż | Galeria | Kontakt | Linki















