AKCJA:

01.11.2009 [VIDEO] Bielsko-Biała: Akcja komitetu lokatorskiego Drukuj
 
Władze Bielska-Białej nie zezwoliły na przeprowadzenie zaplanowanej na piątek pikiety w sprawie zwrotu niektórych pożydowskich kamienic ich spadkobiercom.
Protest chcieli zorganizować przed Ratuszem członkowie Komitetu Lokatorskiego "Pod bezpiecznym dachem". Uważają oni, że miasto niedostatecznie chroni mieszkańców tych budynków. Urzędnicy nie zezwolili na pikietę, bo uznali, że organizatorzy nie dochowali trzydniowego terminu zawiadomienia o akcji.

- Miasto znowu zamiata problem pod dywan - skomentowali lokatorzy mieszkający w kamienicach, o które upominają się spadkobiercy.

Najwięcej emocji budzą obecnie pożydowskie budynki przy ul. Cechowej 11, Barlickiego 13 i Mickiewicza 29. W przypadku kamienicy przy Cechowej sprawa jest o tyle bulwersująca, że przez wiele lat należała ona do miasta. Kiedy jednak gmina zapłaciła za generalny remont, odezwał się spadkobierca żydowskiego pochodzenia, który mieszka w Australii. Bielski sąd zdecydował, że miasto powinno oddać kamienicę spadkobiercy.

Urszula Kot, prowadząca w budynku restaurację, uważa, że wiele przedstawionych w sądzie dokumentów budzi wątpliwości. Zawiadomiła więc prokuraturę o popełnieniu przestępstwa polegającego na fałszowaniu dokumentów, które mogło mieć wpływ na wyrok sądu. Bielski poseł Stanisław Pięta zainteresował sprawą kamienicy resort sprawiedliwości.

- Czekam na odpowiedź. Nie odpuszczę tej sprawy, bo budzi wiele wątpliwości. Tak, jak zachowanie urzędników miejskich, którzy nie udzielają na ten temat żadnych informacji. Nie mamy pewności czy miasto wykorzystało w tej sprawie wszystkie instrumenty, by utrzymać kamienicę jako swoją własność - mówi Pięta.

Naczelnik Wydziału Mienia Gminnego UM, Barbara Granuszewska-Wyrobek tłumaczy, że w podobnych sprawach gmina jest w trudnej sytuacji. Podczas spraw spadkowych nie jest bowiem stroną.
- Próbowaliśmy, ale nie udało się. Testament powstał w Izraelu, nie było powodu, by podważać jego wiarygodność. Tym bardziej, że to sąd orzeka czy dokumenty są prawidłowe. Nie mamy więc powodu, by odwoływać się od wyroku. Zrobiliśmy wszystko, co było możliwe w tej sprawie - zapewnia naczelnik.
Z jej informacji wynika, że podobnych przypadków jest w mieście kilkanaście. Lokatorzy zapewniają, że przynajmniej 30.

- Miasto nie zawsze chce się przyznać, że traci majątek. Tak jest w przypadku kamienicy przy ul. Barlickiego 13. Z ksiąg wieczystych wynika, że jej część należy do gminy. Tymczasem nowi właściciele chcą się nas po prostu pozbyć. Podnoszą czynsze o 100 i więcej procent, żądają różnych opłat, nie uznają wskazań liczników. Dostajemy faktury po 2 tys. zł miesięcznie - mówi Alicja Murawska, członkini Komitetu Lokatorskiego.

Trudne pytania

W piątek bielscy lokatorzy skierowali do prezydenta miasta kilka pytań:
1. Jakie są prawa lokatorów, którzy mają przydziały z miejskiego kwaterunku, a mieszkają w kamienicach, które przeszły w prywatne ręce?
2. Jakie są zobowiązania miasta wobec lokatorów kwaterunkowych?
3. Jakie straty poniosło miasto w wyniku niepodjęcia działań mających na celu utrzymanie "bezpańskich kamienic"?
Bielski Komitet Lokatorski "Pod bezpiecznym dachem" działa w ramach ogólnopolskiej kampanii "Mieszkanie prawem nie towarem". To społeczna inicjatywa skupiająca organizacje społeczne i polityczne oraz osoby indywidualne, której celem jest walka o prawa lokatorów i sprzeciw wobec prób komercjalizacji sektora mieszkaniowego w Polsce.

Dodaj do:

Deli.cio.us    Digg    reddit    Facebook    Wykop    Gwar
 
Joomla SEO powered by JoomSEF

Polecamy

Lokatorzy
Lokatorzy
Lokatorzy
Warszawskie Stowarzyszenie Lokatorów
Inicjatywa Pracownicza
Lewica.pl
Lewicowo
Rozbrat
Alterkino.org
Przegląd Anarchistyczny

W galerii



Kopiowanie za podaniem źródła i autora w całości i we fragmentach dozwolone.
Główny | Kampania | Artykuły | Sprawy | Prawo | Materiały | Przyłącz się | Wspomóż | Galeria | Kontakt | Linki

stat4u