23.07.2010 Nowa Sól: Socjalni protestują z Ikonowiczem Drukuj


Autor: Kosma Zatorski

Źródło: http://zielonagora.gazeta.pl/

 

Mieszkańcy Nowej Soli protestowali przeciwko, ich zdaniem, skandalicznym warunkom w mieszkaniach socjalnych. - Nie będziemy rozdawać mieszkań, a jeszcze z większa konsekwencja eksmitować - odpowiada prezydent Wadim Tyszkiewicz.


Piątek w południe na czele demonstracji "socjalnych" w Nowej Soli stanął Piotr Ikonowicz, lider PPS. Wyrywał barierki odgradzające protestantów od drzwi Urzędu Miasta. - Trzy osoby zmarły na gruźlicę ze względu na warunki mieszkaniowe. Prezydent Tyszkiewicz przynosi hańbę temu miastu! - wykrzykiwał Ikonowicz.

 

- Mieszkam w bloku socjalnym przy ul. Staszica z dwójką niepełnosprawnych dzieci. Byłam 160. na liście oczekujących na inne mieszkanie. Prezydent mnie skreślił, powiedział mi jeszcze w twarz, że mam iść mieszkać pod most - opowiada Agnieszka Wyrzykowska.
- Trzy lata temu moje mieszkanie spłonęło. Jestem niepełnosprawna, a nikt przez ten czas mi go nie może wymalować? Za 12 m kw. każą płacić 125 zł. Muszę się myć w zimnej wodzie - opowiada starsza kobieta.

 

- Mam 600 zł renty i dwoje dzieci. Żona i córki nie pracują. Chcę spokojnie mieszkać i nie martwić się o życie. Niemcy, Holandia czy Ameryka - tam ludzie mają socjal zapewniony. U nas nie! - krzyczy Zbigniew Sandałowicz.

 

Protestanci i działacze Inicjatywy Pracowniczej [anarchizujący i lewicujący związek zawodowy - red.] przeszli pod magistrat. - Boisz się? No chodź! - wzywali prezydenta. Grozili pięściami. Z okna prezydent Wadim Tyszkiewicz odpowiadał uśmiechem. Nie zszedł.

 

Niektórym związkowcom Inicjatywy Pracowniczej udało się wedrzeć do urzędu. Przekazali prezydentowi postulaty na piśmie. Domagają się w nim m.in. przestrzegania praw lokatorskich, wstrzymania eksmisji, przeprowadzenia remontu nowosolskich domów socjalnych i umorzenia części zadłużenia.

 

- Jestem bardzo zadowolony z dzisiejszej pikiety. Ona uświadamia ogrom problemu. My jednak nie będziemy rozdawać mieszkań, ale z jeszcze większą konsekwencją eksmitować ludzi - odpowiada Tyszkiewicz. Pokazuje statystyki. W nowosolskich budynkach socjalnych mieszkają obecnie 133 rodziny. Czynszu nie płacą 103, czyli blisko 80 proc. W budynku przy ul. Wyspiańskiego żadna z 17 rodzin nie płaci za mieszkanie. Wiele z nich otrzymuje stałe zasiłki z MOPS - 444 zł oraz obiady (130 zł miesięcznie). Niemal każdej rodzinie przysługuje również dodatek mieszkaniowy, który często w 100 proc. pokrywa czynsz.

 

- Jestem za eksmisją na bruk ludzi, którzy wielokrotnie otrzymali pomoc od państwa. Ludziom trzeba pomagać, ale nie można im wciąż rozdawać pieniędzy. Zaznaczam jednak, że jeżeli ktoś przyjdzie do urzędu i powie, że nie ma z czego żyć, to dostanie zajęcie przy robotach publicznych - mówi Tyszkiewicz. W ubiegłym roku z takiej formy skorzystało 129 osób.

 

Prezydent przedstawia przykład trzypokoleniowej rodziny, która mieszka w lokalu przy ul. Staszica. 11 osób zajmuje cztery lokale socjalne. Otrzymują dodatek mieszkaniowy w wysokości 454 zł, natomiast muszą opłacić czynsz wynoszący 642 zł. Mimo że w rodzinie jest aż ośmiu dorosłych, płacili jedynie przez dwa miesiące. Przestali w październiku 2009 r.

 

Oglądamy mieszkania socjalne w Nowej Soli. Przy ul. Staszica ludzie mieszkają w jednopokojowych lokalach, czuć stęchlizną. Jeden z pokoi jest czarny od sadzy. Obok lalkami bawią się małe dzieci. Ludzie opowiadają nam historię o lokatorze, w którego pokoju zalęgły się wszy. Nie chciał jednak nikogo wpuścić do środka. - I tak jest tu lepiej niż w "Piekle" - mówią. Tak określają dom socjalny przy ul. Wyspiańskiego, do którego nikt nie chce trafić. Zlewy na korytarzu, toaleta w piwnicy. Klatki brudne i popisane sprayem.

 

Jednak w Nowej Soli w ciągu ostatnich siedmiu lat na remonty lokali socjalnych wydano 2,8 mln zł. W Nowej Soli w latach 2003-2010 koszt łącznej pomocy udzielonej mieszkańcom wyniósł blisko 150 mln zł. W tym samym czasie zaległości mieszkańców w opłatach sięgnęły 1,5 mln zł.

 

- Nie ma nic za darmo. Jak się chce mieszkać, trzeba płacić - mówi kobieta, która obojętnie przechodzi obok manifestacji.

Dodaj do:

Deli.cio.us    Digg    reddit    Facebook    Wykop    Gwar
 
Joomla SEF URLs by Artio

Nasze filmy


  • Udana blokada nielegalnej eksmisji, Warszawa, ul. Nowy Świat 66 22.01.2009


    Więcej…

Polecamy

Odpowiedz
Lewicowa Alternatywa
Warszawskie Stowarzyszenie Lokatorów
Wrzeszczanie
Inicjatywa Pracownicza
Czasownicy
Lewica.pl
Lewicowo
Rozbrat
Alterkino.org
Wolnościowy Serwis Filmowy
Przegląd Anarchistyczny

W galerii



Kopiowanie za podaniem źródła i autora w całości i we fragmentach dozwolone.
Główny | Kampania | Artykuły | Sprawy | Prawo | Materiały | Przyłącz się | Wspomóż | Galeria | Kontakt | Linki

stat4u