| 30.10.2009 Warszawa: Lokatorzy na Pradze sami szukają pustostanów |
|
|
Źródło: Małgorzata Zubik http://miasta.gazeta.pl/warszawa/
- Gołym okiem widać, że są w Warszawie puste mieszkania i całe budynki, które latami niszczeją. A ludzie nie mają gdzie mieszkać - zżyma się Marek Jasiński. Pół roku temu z kilkoma osobami założył Komitet Obrony Lokatorów. Zorganizowali dyżury, na które przychodzą ludzie wyrzuceni z mieszkań, zrujnowani wysokim czynszem czy nie mogący doczekać się na mieszkanie komunalne. Zareaguj, zgłoś KOL zorganizował akcję "Zgłoś pustostan". Na stronie stowarzyszenia www.lokatorzy.info.pl można podawać adresy pustych budynków i mieszkań. Na razie pojawiło się 60 wpisów. Niektórzy powklejali nawet zdjęcia sypiących się kamienic z oknami zabitymi deskami, np. na ul. Targowej czy Kijowskiej na Pradze. Są tam podane adresy budynków, jak też konkretne mieszkania: w Śródmieściu, na Mokotowie, Woli. - Urzędnicy generalnie takimi sprawami za bardzo się nie interesują - ocenia Marek Jasiński. - Dlatego my postanowiliśmy pójść do nich, podawać im konkretne adresy. Przedstawicieli komitetu przyjmuje chętnie Bogumiła Sosińska, naczelniczka wydziału zasobów lokalowych na Pradze-Północ. - Monitoruję stronę internetową komitetu, patrzę, czy pojawiają się adresy z naszej dzielnicy - mówi. - Uważam, że rola strony społecznej jest tu naprawdę wielka. Czasem lokator się wyprowadzi, nie odda kluczy, a sąsiedzi nie powiedzą o tym administracji. Jeśli komitet wynajdzie taki pustostan, mogę tylko się cieszyć. Naczelnik Sosińska deklaruje, że sprawdza każdy adres. - Nawet jeśli ktoś zgłasza kamienicę, bo widzi puste okna, a okazuje się, że budynek nie jest nasz, mnie to nie przeszkadza. Sprawdzenie to żaden problem. Gdy do sprawdzania pustostanów wzięli się urzędnicy w Łodzi, odzyskali ok. tysiąca mieszkań. Warszawie też powinno zależeć na wyłuskiwaniu pustych mieszkań. Kolejka po komunalne lokum (i tańsze socjalne) to wciąż ok. 5 tys. rodzin. Puste nie dla ludzi Grupka mieszkańców Pragi zbiera informacje o pustostanach. Adresy przekazuje urzędnikom, by mieszkania, zamiast niszczeć, były wynajmowane potrzebującym. Działalność KOL dostrzegli urzędnicy ratusza. I przestraszyli się, że inicjatywa komitetu może zachęcać do zajmowania pustostanów na dziko. Hanna Gronkiewicz-Waltz zaalarmowała dzielnice. - Pani prezydent zaleciła burmistrzom, aby na bieżąco reagowali na informacje i weryfikowali podawane przez komitet adresy - tłumaczy dyrektor miejskiego Biura Polityki Lokalowej Beata Wrońska-Freudenheim. Jeśli okaże się, że pustostany są miejskie, dzielnice będą wyjaśniać, jak długo nikt w nich nie mieszka i dlaczego. W połowie czerwca w stolicy było 1101 pustostanów o jasnej sytuacji prawnej, do których po remoncie można wysłać lokatora. Stoją i czekają. Tylko niektóre dzielnice potrafią tak manewrować mieszkaniami, że pustostany znikają niemal natychmiast, np. na Bielanach jest tylko 9 wolnych mieszkań. W innych dzielnicach jest gorzej. Na Mokotowie stoi 239 pustych mieszkań, które mają uregulowany stan prawny, z tego 140 będzie odnowionych. W Śródmieściu jest ich 185, z czego do 105 skierowano lokatorów. Na Pradze-Północ jest blisko 200 pustostanów. Problemem jak zwykle są pieniądze. - Chronicznie brakuje nam środków na remonty - wyjaśnia Bogusława Sosińska. - A nasze budynki są naprawdę w złym stanie. Na naszej liście jest 87 mieszkań, z których musieliśmy wysiedlić ludzi z powodu złego stanu technicznego. Remonty takich lokali są bardzo kosztowne. W całym mieście nadzór budowlany blokuje z powodu fatalnego stanu technicznego 436 pustostanów. Ostatnia bolączka ratusza to budynki z roszczeniami dawnych właścicieli. Ludzie z kolejki po lokum komunalne panicznie boją się roszczeń i zwyczajnie nie chcą takich mieszkań. Gdy z kolei urzędnicy próbują urządzać tam lokale socjalne (które można wynająć na czas określony), natychmiast reagują prawnicy dawnych właścicieli. Grożą miastu odszkodowaniami. Skala problemu jest ogromna. W całej Warszawie w połowie tego roku były 974 pustostany zablokowane z powodu roszczeń. |
Najnowsze artykuły
- O co chodzi w naszej kampanii
- Lokatorzy zablokowali przejęcie kamienicy
- Lokatorzy zablokowali przejęcie kamienicy
- Niestabilne formy zatrudnienia i ruch lokatorski
- Robotnicza spółdzielczość mieszkaniowa [1936]
- Osiedle społeczne i dzielnica mieszkaniowa
- Najwyższy czas na Lokatorski Okrągły Stół!
- Warszawa: Powstała Strona Społeczna
- Nowa Sól: relacja z demonstracji (23.07.2010)
- Gdańsk: okupacja biura dyrektora ZNK
- WSL na festiwalu Globale w Berlinie (Berlin 27 maja 2010)
- Gdańsk: Pierwsze zwycięstwo - debata lokatorów z urzędnikami
- Gdańsk: Relacja ze spotkań informacyjnych przeciwko podwyżkom czynszów
- Na dyktat się nie godzimy - wywiad z aktywistami inicjatywy "Nic o nas bez nas"
- Demokracja lokatorska - jak to się robi w Toronto
- Urok biedy nie do odparcia
- Rewitalizacja po warszawsku
- Specjalna Sesja Rady Warszawy - Wystąpienie Piotra Ciszewskiego
- Wszyscy jesteśmy menelami
- Gdańsk: Spotkanie w sprawie podwyżki czynszów
- Lokatorska Sesja Rady Warszawy - relacja
- Sukces warszawskich lokatorów - będzie specjalna Sesja Rady Miasta (akt)
- Niekonstytucyjna reprywatyzacja - Wywiad z Oskarem Hejką
- Uwłaszczalscy
- Eksmisja bitej, byłej żony.
Nasze filmy

Kopiowanie za podaniem źródła i autora w całości i we fragmentach dozwolone.
Główny | Kampania | Artykuły | Sprawy | Prawo | Materiały | Przyłącz się | Wspomóż | Galeria | Kontakt | Linki















