AKCJA:
| 30.12.2009 Gdańsk: Niemiecka rodzina odzyska kamienicę |
|
|
Źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/
Sąd uznał, że niemiecka rodzina odzyska gdańską kamienice - dowiedziało się radio TOK FM. Muszą jednak zapłacić 82 tys. Spadkobiercy Augusta Lindhoffa wygrali proces z miastem Gdańsk i odzyskało jego kamienicę. - Nie doszło do zrzeczenia się przez powodów własności nieruchomości - mówiła sędzia Ewa Giezek. - Nie ma żadnych powodów, by nieruchomość nie trafiła do spadkobierców - dodała. Muszą jednak zapłacić 82 tys. złotych za remonty, które przeprowadziło miasto i mieszkańcy. Miasto oszacowała je na ponad milion złotych, ale nie można było tego udowodnić ze względu na brak faktur. Pełnomocnicy miasta są z orzeczenia częściowo zadowoleni. Oznacza ono, że gmina może odzyskiwać pieniądze za poniesione nakłady na rzecz cudzej nieruchomości. - Wszystkie miasta, wszystkie gminy, powinny zrobić dokładną kwerendę w swoich archiwach i wystawić rachunki - mówi radiu TOK FM pełnomocnik gminy Gdańsk adwokat Roman Nowosielski. Nie wyklucza w tej sprawie kasacji do Sądu Najwyższego. Oburzeni lokatorzy - Wstyd. Cyferki, słupki, a gdzie ludzie w tym wszystkim są? - pytała mieszkanka kamienicy Ewa Cierpikowska. - Wstyd mi za taką Polskę, wstydzę się, że mieszkam w takim kraju - dodała. Miasto obiecywało lokatorom mieszkania, ale będą dopiero za trzy lata. - A przez te trzy lata mamy z rzekomym spadkobiercą się użerać? Nie stać nas na to - dodaje Cierpikowska. Dom przy ul. Polanki Kamienica przy ulicy Polanki decyzją gdańskiego sądu grodzkiego została w 1946 roku przywrócona została Augustowi Lindhoffowi, który nieruchomość tę stracił tuż po wojnie. Lindhoff zmarł w Gdańsku w 1963 r. Budynek po nim odziedziczyli spadkobiercy mieszkający w Niemczech. W 1977 r. okazało się, że administrujący kamienicą szwagier Lindhoffa nie jest w stanie jej utrzymać. Decyzją ówczesnego prezydenta Gdańska nieruchomość została przejęta w zarząd państwowy. Kilka lat temu pięciu krewnych Lindhoffa rozpoczęło starania o odzyskanie mienia. Zakończyły się one w 2007 r. postanowieniem Sądu Okręgowego w Gdańsku, który nakazał wydanie Niemcom nieruchomości, ale miasto się odwołało od tej decyzji. W kamienicy mieszka pięć rodzin. W razie gdyby nowi właściciele nie chcieli im dalej wynajmować mieszkań, to miasta zaoferowało im pomoc. |
Najnowsze artykuły
- O co chodzi w naszej kampanii
- Niekonstytucyjna reprywatyzacja - Wywiad z Oskarem Hejką
- Uwłaszczalscy
- Eksmisja bitej, byłej żony.
- Mieszkanie to nie towar
- Akcje lokatorskie w Warszawie 9-10 grudnia 2009
- Pismo WSL do Ministerstwa Skarbu Państwa ws. pozwu Oskara Hejki
- Zreprywatyzowani
- Prawie sprawiedliwość
- Zsyłka do kontenera
- Dzień Lokatora 2009 - relacja
- Warszawa: nielegalne eksmisje na ul. Oboźnej i Anielewicza powstrzymane
- Dzień Lokatora 2009: Żyć czy płacić? Mieszkać czy żyć?
- Na złodzieju czapka gore czyli odpowiedź krytykom
- Ruch lokatorski w działaniu: problem środka
- Pismo WSL i KOL ws. odwołania A. Jakubiaka
- Analiza kwot uprawniających do najmu lokali komunalnych
- Niezapowiedziana wizyta u wiceprezydenta Warszawy
- Czekając na polskie slumsy przyszłości
- A co to da?
- List otwarty KOL do Hanny Gronkiewicz-Waltz
- Nie chcę się wyprowadzać - czekam na strajk czynszowy
- Sprawa Lokatorska nr 2
- Uwaga, łatwopalne! Polska kwestia mieszkaniowa
- Żebrak kowalem własnego losu
Nasze filmy
-
Wywiad z Andrzejem Smosarskim działaczem WSL, 13.08.2009

Kopiowanie za podaniem źródłem autora w całości i we fragmentach dozwolone.
Główny | Kampania | Artykuły | Sprawy | Prawo | Materiały | Przyłącz się | Wspomóż | Galeria | Kontakt | Linki











