Kraj długami czynszowymi płynący

 

Z danych KRD wynika, że średnia wartość lokatorskiego długu dla całego kraju wpisana z tego tytułu do Rejestru wynosi 11788 zł.

W podziale na województwa najwięcej do oddania spółdzielniom mają lokatorzy z woj. opolskiego, których dług wynosi średnio 16012 zł, za nimi są mieszkańcy Podkarpacia (15989 zł) i Dolnoślązacy (14461 zł). Z kolei pod względem liczby czynszowych dłużników palmę pierwszeństwa trzymają mieszkańcy województwa śląskiego – pochodzi stąd aż 23 proc. zadłużonych lokatorów. Na niechlubnym podium stoją jeszcze mieszkańcy woj. dolnośląskiego (17,2 proc.) oraz Mazowsza(11,7 proc.).

http://wiadomosci.onet.pl/kraj/krd-polacy-zalegaja-z-czynszami-na-400-mln-zl/71glqt

 

 

Dane Krajowego Rejestru Dłużników nie napawają optymizmem, Polacy już nie są w stanie płacić regularnie czynszu w mieszkaniach spółdzielczych, spotykając się z ostracyzmem ze strony innych, którzy być może dołączą do tego grona w krótce, nawet jeśli w pocie czoła pracują, ale raczej nie oni piszą w internecie tradycyjnie o rzeszy „roszczeniowców”, których najlepiej eksmitować, jak nie zmusi się ich inaczej do płacenia z czynsz. Co powoduje, że wielu Polaków nie są w stanie płacić za swoje cztery kąty w blokach spółdzielczych? Ba! Są i takie przypadki, że nawet ludzie tracą swoje własnościowe mieszkania, licytowane przez komornika, a potem dotychczasowi właściciele przez nowego są eksmitowani drogą sądowego wyroku. Przyczyny niepłacenia czynszu i poważnego już z nim zalegania jest różna, jak historie osób zadłużonych. Na ogół są to problemy zdrowotne, utrata pracy lub nisze zarobki. Postępujące dysproporcje społeczne pogłębiają zadłużanie się większości Polaków, a ich nieoczekiwane problemy, choroby przy braku pomocy ze strony państwa prowadzą ich przez zadłużenie wprost na ulicę, nawet praca nie gwarantuje niczego, niskie zarobki są raczej wpędzeniem w nędzę niż wyprowadzeniem z niej. Na warszawski Ursynowie, w jednym z bloków spółdzielczych prawie większość lokatorów jest zadłużona. Prezesi większości polskich spółdzielni mieszkaniowych nie chętnie mówią o problemach czynszowych lokatorów i rosnącej liczbie zadłużonych mieszkańców. Tylko dane KRD ujawniają, jak poważny jest to problem, wobec tego państwo jest obojętne, nie walczy z przyczyna tego, za kilka lat będziemy świadkami wielu eksmisji oraz wielu przez to ludzkich dramatów. Nikogo jednak nie interesuje z rządzących czy politykierów los lokatorów i to, że za kilka lat nie będą mogli gdzie mieszkać.