Czemu władze kłamią o „roszczeniach” i nie podłączają nas do C.O.

Poniżej obalamy trzy główne mity, którymi posługują się władze aby umywać ręce z odpowiedzialności za kamienice komunalne

1. Wielu roszczeń nie ma

Naczelnym argumentem burmistrzów dzielnic wysuwanym, aby nie doposażać naszych budynków do C.O. stały się roszczenia do kamienic. Burmistrz Piotr Żbikowski obiecując podłączenie 50 budynków w najbliższych latach stale powtarza „- Jesteśmy gotowi podłączyć dwa razy więcej i zrobimy to pod warunkiem, że zostaną oddalone roszczenia”. Tymczasem najbardziej liczna kategoria budynków, do których dzielnica w ogóle nie planuje podłączenia, to kamienice… bez żadnych roszczeń: na liście budynków zarządzanych przez władze Prag, zdobytej podczas sesji nadzwyczajnej 19. stycznia 2018 widnieją… 62 większe budynki bez roszczeń i bez planów doposażenia w C.O. Skoro Żbikowski wielokrotnie deklarował „jesteśmy gotowi” – WSL pyta: „na co czekacie?”

2. Inne roszczenia są fikcyjne

Roszczenia stały się wygodnym argumentem, który zwalnia władze z odpowiedzialności za remonty kamienic. Jeśli są nawet najbardziej naciągane, czy wręcz fałszywe, ostatnią osobą, która wciąż w nie wierzy jest burmistrz ze swoją świtą. Udowadnia to historia praskich kamienic, które próbowała przejąć reaktywowana spółka Zakłady Amunicyjne „Pocisk”. Spółka została uznana za fikcyjną i zlikwidowana przez prokuraturę już pięć lat temu. Pełnomocnik fałszywej spółki także okazał się fałszywy i trafił do aresztu. Dopiero głośne protesty mieszkańców Mińskiej 33 walczących o podłączenie do centralnej sieci ciepłowniczej radykalnie przyspieszyły działanie władz Warszawy (więcej o tym w oddzielnym artykule poświęconym walczącej Mińskiej).

3. Żadne roszczenia nie blokują działań władzy

Tymczasem zdaniem wielu ekspertów, roszczenia nie powinny blokować władz przed polepszaniem stanu budynków. W rozmowie z WSL, była prezes Trybunału Konstytucyjnego i ex-Rzecznik Praw Obywatelskich prof. Ewa Łętowska stwierdziła że władze nie korzystają z posiadanych instrumentów aby remontować kamienice, doposażać w C.O. i rozliczać się z potencjalnymi właścicielami przy reprywatyzacji. Prof. Łętowska podkreśliła, że jej zdaniem właśnie za sprawą braku takich działań ze strony ratusza reprywatyzacja jest w ogóle opłacalna. WSL od lat podkreśla, że ratusz notorycznie ignoruje rozliczenia za przedwojenne hipoteki, powojenną odbudowę, i współczesne remonty, dając oddłużone i zbudowane publicznym wysiłkiem kamienice w prezencie. Handlarze roszczeń, którzy szukają okazji pt. „kupię kamienicę za 50 zł”, uznają że budynki za które trzeba się rozliczyć, są kompletnie nieopłacalne.

Przetaczająca się przez Warszawę fala protestów przeciwko zabójczym kosztom ogrzewania ma także szerszy wymiar – walczymy o zachowanie, poszerzenie i polepszenie stanu tanich mieszkań komunalnych i socjalnych. Walczymy o społeczny majątek warty dziesiątki miliony złotych.

Poniżej lista kamienic na Pradze Południe powyżej 6 lokali, które póki co nie są obciążone żadnymi roszczeniami, a zarazem – wbrew opinii burmistrza Żbikowskiego – nie mają dotąd planu doposażenia do C.O. Pomijamy tu kamienice z fikcyjnymi roszczeniami, przedstawione w innych artykułach. Jeśli mieszkasz w jednej z poniższych kamienic: poinformuj o tym sąsiadów i skontaktuj się z WSL. Burmistrzu, nie czekaj na nasze głośne protesty – weź się do roboty.

[Artykuł ukazał się w naszej gazecie O C.O. TA WALKA, zima 2018]